Pamiętaj, od początku stawiaj granice. O granicach w rodzicielstwie

Pamiętaj, od początku stawiaj granice. O granicach w rodzicielstwie

Słowo granica, często kojarzy się z czymś, co ma negatywne znaczenie. Kiedy przekroczysz granicę, naruszysz czyjeś granice to na pewno coś złego się wydarzy. Czy tak na pewno jest? Jak podaje literatura, słowo granica może mieć wiele znaczeń. Granica to linia oddzielająca określony, obszar, dzieląca obszary, które się czymś między sobą różnią. To także kres możliwości psychicznych lub psychicznych człowieka.

Granice to często używane pojęcie wśród rodziców czy osób sprawujących opiekę nad dziećmi, młodzieżą – opiekunki w żłobku czy nauczyciel w szkole. “Jak od początku nie będziesz stawiać granic to wejdzie Ci na głowę”, “Młody musi wiedzieć, gdzie są granice, inaczej nie dasz z nim rady”, “Moja cierpliwość ma swoje granice, lepiej zrób co Ci każę, bo inaczej..” i tak dalej można by wymieniać, jak opiekunowie często rozumieją i używają w praktyce pojęcie granic. Prawda, że wieje grozą? Otóż zrozumienie tego, czym ona jest daje wiele korzyści a relacje dzieci z opiekunami mogą trwać w pozytywnym nastroju w obliczu stawianych dzieciom granic.

To nie jest tak, że te granice są jakieś złe czy dobre. Nie jest to zero-jedynkowa sprawa. Aby zrozumieć jaki one mają sens we współpracy z innymi osobami musimy pamiętać, że ich podstawową rolą jest zapewnienie warunków poczucia bezpieczeństwa. Stawiając granicę podczas interakcji z dzieckiem, tworzymy obszary w jakich można chronić swoją przestrzeń w relacji. Do czego granica jest nam potrzebna? Stwarza ona jak wspomniałam warunki do tego by czuć się bezpiecznie. Każde dziecko rozwija swoje kompetencje, nabywa nowe umiejętności – do tego, potrzebuje odpowiednich warunków, narzędzi. Kiedy na przykład 5-latka zmienia sukienkę, bo poprzednią poplamiła różową farbą podczas malowania setnego serca dla mamy, biegnie do szafy po kolejną – zdarza się wtedy, że rodzic biegnie za nim by jej pomóc w przebraniu (a tak naprawdę, to pewnie i po to by nie wcisnęła brudnej w kąt, a już nie daj Boże ubrudziła nią inne czyste ubrania… ale to już bardziej mowa o zaufaniu do dziecka, o którym będzie mowa w kolejnym artykule). Młoda zaczyna krzyczeć by mama wyszła z jej pokoju bo “ja chce sama!”, a mama swoje i przyspiesza całą akcję, bo ziemniaki na gazie i trzeba się spieszyć. No nie! Właśnie w takiej sytuacji, kiedy dziecko stawia opór, by zrobić to samodzielnie, najprawdopodobniej będzie za tym stała potrzeba samodzielności i uszanowania dla niej granic.

Dzięki granicom stawianym przez dziecko rodzic, opiekun powinien uczyć się, że ono też na prawo do własnych decyzji wobec wybranych, podejmowanych przez nie aktywności. Oczywiście, jeżeli nie zagraża to jego bezpieczeństwu i zdrowiu.

Świadomość granic dziecka i umiejętność ich rozpoznawania jest cenną umiejętnością każdego rodzica, opiekuna. Jest to jednak kosztowny proces dla dorosłego, ponieważ wymaga uważności, wrażliwości na zmiany w zachowaniu dzieci oraz empatii i zrozumienia.

Granice bardzo lubią się z regułami. O zgrozo, znowu jakieś reguły, czyli pewnie znowu jakieś granice. Nie, nic bardziej mylnego. Reguły naturalnie określają zachowania, aktywności akceptowane w danej społeczności np. w rodzinie. Regułą może być to, że zawsze w soboty sprzątasz swój pokój, odrabianie lekcji po szkole czy korzystanie z Internetu we wtorki i czwartki po 2 godziny. Większość dzieci dostosowuje się do reguł ustalanych w rodzinie, przedszkolu, szkole czy innej społeczności w której żyje. Dzieje się to jednak pod warunkiem, że nie są naruszone jego własne granice.

Co rodzic, opiekun może zrobić by lepiej zrozumieć i poznać granice dziecka? Obserwować reakcje swoich podopiecznych. Jeśli masz gorszy dzień, boli Cię głowa, a dziecko krzyczy z radości czy złości, i tym momecie podchodzisz blisko niego łapiąc oburącz je za ramiona i prosto w twarz mówisz, by zachowywało się ciszej, możesz zauważyć jak nieruchomieje albo wyrywa się na boki. To jest sygnał, że właśnie jego granice zostały naruszone. Można by wymieniać wiele innych. Taka reakcja jest komunikatem (niewerbalnym, bądź werbalnym – bo dziecko może powiedzieć, byś je puścił) jasno określającym jego granice przestrzeni osobistej.

Dbaj o to, by rozpoznawać granice u swoich podopiecznych, bo znajomość tego, gdzie się one znajdują pokazują, że ten komunikat sygnalizowany przez dziecko został przez Ciebie usłyszany 🙂 A kiedy dziecko czuje i widzi, że rozpoznajesz i szanujesz jego granice, będzie czuć się bezpiecznie.

Literatura:

Jesper Juul, O granicach. Kompetentne relacje z dzieckiem. Wydawnictwo MiND, 2020

Bogusław Dunaj i in., Słownik Współczesnego Języka Polskiego, Wydawnictwo Wilga, 1996

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

poglądowy Marika
Marika Śmigielska

psycholog

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Duis aute irure dolor in reprehenderit in voluptate velit esse cillum dolore eu fugiat nulla pariatur. Excepteur sint occaecat cupidatat non proident, sunt in culpa qui officia deserunt mollit anim id est laborum.